Reklama

Grzegorz Pietruczuk: co będzie ze spalarnią?

Budowa spalarni ciągnie się od długiego czasu. Jest to problem nie tylko Targówka, ale i całej Warszawy. Mieszkańcy nie wiedzą nic albo wiedzą bardzo mało, ponieważ bez przerwy coś się w tej sprawie zmienia. Poprosiliśmy pana Grzegorza Pietruczuka, aby wypowiedział się w tej kwestii.

- Co Pan myśli na temat sprawy związanej z budową spalarni na Targówku? To kłopot ogólnowarszawski, który wpływa i będzie wpływać na ogół mieszkańców miasta. 

- Ten projekt to tylko papierowy projekt, bo nie ma szans realizacji. Warszawa potrzebuje sortowni. Spalarnia nie powstanie, ponieważ nie ma jej w Wojewódzkim Programie Gospodarowania Odpadami. Najpierw należy znaleźć finansowanie i mieć komplet ludzi, którzy by to poprowadzili. Spalarnia miała być zrobiona w 2019 roku, ale będzie w 2022 lub 2023 roku. 

Reklama

- Czego nam potrzeba? 

Skoro nie ma projektu w Wojewódzkim Programie Gospodarowania Odpadami, żaden bank nie udzieli kredytu na instalację, która równie dobrze może nie istnieć. Miasto prowadzi bardzo pijarową zagrywkę. Potrzeba w tym zakresie konsultacji, rozmów. Bo póki co jest to patykiem na wodzie pisane, Od drugiego stycznia wchodzi też w życie nowa ustawa o segregacji śmieci. Warszawa tego nie zrobi, nie mamy miejsca, w którym można by je segregować. 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-10-08 09:48:59

    Jasne, lepiej rozbudować BYSia? I pozwolić mu na śmierdzące kontenery kompostowe. Brawo!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    krętacze - niezalogowany 2018-10-08 23:48:43

    A Pan Grzegorz Pietruczuk ogarnia chociaż trochę czym są nowoczesne spalarnie spełniające wysokie normy UE czy tylko lobbuje dla kogoś kto ma sortownię i boi się stracić kasę???!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-09 06:20:34

    Na spalarnie chętnie udzielą kredytu banki komercyjne. Niestety jak się takie rzeczy czyta mówione przez burmistrza, to można pomyśleć, że Polska to jednak dziki kraj baranów przy korycie, które są w kieszeni przedsiębiorczych osób, zamiast dbać o interesy mieszkańców i miasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama