Sprawna współpraca różnych podmiotów oraz szybka i właściwa reakcja wielu osób doprowadziły do zatrzymania na Bielanach.
Tuż po godzinie 21.00 bielańscy policjanci udali się do galerii przy ulicy Zgrupowania AK „Kampinos”, gdzie według informacji przekazanej przez radiooperatora, doszło do kradzieży torebki. Tego dnia na terenie obiektu odbywała się zabawa dla seniorów. Jedna z uczestniczek pozostawiła swoją torebkę na filarze przy scenie i poszła tańczyć. Zachowanie pary obserwującej bawiących się seniorów wzbudziło podejrzenia pracownika ochrony, który postanowił przyjrzeć się im bliżej. Jak się później okazało, podczas analizy zapisu monitoringu zauważono moment, w którym mężczyzna oddalił się, a towarzysząca mu kobieta weszła na scenę i zabrała pozostawioną torebkę.
Po ujawnieniu zdarzenia pracownicy monitoringu natychmiast przekazali komunikat o kradzieży, podając rysopisy sprawców. W krótkim czasie do ochrony zgłosił się pracownik jednego ze sklepów, informując, że osoby odpowiadające podanym rysopisom znajdują się na jego terenie. Pracownik ochrony ujął mężczyznę, natomiast kobieta oddaliła się z miejsca zdarzenia. Kobieta nie zdołała jednak uciec daleko. Monitoring zarejestrował, że kieruje się w stronę stacji metra Młociny. Policjanci, którzy byli na miejscu natychmiast ruszyli we wskazanym kierunku i po krótkim pościgu zatrzymali 41-letnią obywatelkę Ukrainy. W międzyczasie funkcjonariusze odnaleźli skradzioną torebkę, którą sprawcy porzucili w zaroślach w pobliżu galerii. Brakowało w niej dokumentów, pieniędzy oraz telefonu.
Podczas przeszukania zatrzymanych osób, policjanci ujawnili przy nich telefon komórkowy, gotówkę oraz karty bankowe należące do pokrzywdzonej. Dodatkowo ustalono, że 35-letni mężczyzna jest osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa, Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza, Sąd Rejonowy w Legionowie oraz Prokuraturę Rejonową w Mrągowie.
41-latka i 35-latek usłyszeli zarzuty kradzieży mienia w postaci torebki wraz z zawartością gotówki i dokumentów, czym spowodowali straty w wysokości 2 500 złotych. Odpowiedzą również za dokonanie 24 transakcji przy użyciu skradzionej karty płatniczej na kwotę kilkuset złotych.
W związku z popełnionymi czynami mężczyźnie i kobiecie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Akcja na Bielanach.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze