Reklama

Wjechał pod tramwaj, potem zmiażdżył hulajnogi. Wypadek na Bielanach

Huk, jaki wówczas się rozległ, był nie do zniesienia. To na Bielanach doszło do dramatycznego wypadku drogowego. Co się tam wydarzyło?

O brutalnym ataku w biały dzień pisaliśmy niedawno. Kobieta zaatakowała nożem młodszego mężczyznę. Ponadto informowaliśmy też o zatrzymaniu młodego delikwenta w Galerii Młociny.


Natomiast w minioną niedzielę - 10 listopada 2025 roku - na Bielanach doszło do dramatycznego wypadku drogowego. Niedługo przed godziną 18.00, na ulicy Marymonckiej, a konkretnie na  wysokości skrzyżowania z ulicą Dorycką, kierowca samochodu osobowego marki Toyota (samochodu przewozu osób na aplikację) wjechał pod jadący tramwaj miejski. 

Reklama

Miejski Reporter przekazał, że w zderzeniu na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale siła uderzenia zepchnęła Toyotę na przejście dla pieszych. Pojazd ściął znak przejścia oraz uszkodził dwie stojące na chodniku elektryczne hulajnogi. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, iż kierowca Toyoty nie widział tramwaju, a to przez wzgląd na zaparkowane po lewej stronie inne pojazdy. 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-11-11 10:42:16

    Już dawno nie istnieje coś takiego jak przewóz osób. Wszystkie samochody, które przewożą ludzi, muszą mieć licencje taxi, a więc są to oznaczone taksówki. Niezależnie od tego czy stoją na postoju czy korzystają z różnych aplikacji do zamawiania kursów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama