To w miniony weekend - na Bielanach - miał miejsce poważny atak dzika, już któryś z kolei w ostatnich miesiącach na terenie Warszawy.
Weekend za nami, a okazuje się, że nie dla wszystkich był on pełen odpoczynku i przyjemności. Otóż w sobotę - 12 września - ok. godz. 10.00 przy ul. Klaudyny na Bielanach, doszło do niezwykle poważnego zdarzenia z udziałem... dzika. Tak, dobrze przeczytaliście.
Jak informował Miejski Reporter, zwierzę zaatakowało 36-latkę, która akurat była na spacerze z psem. Dzik pędził na nią jak szalony, co skończyło się tym, iż siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciła kobietę w powietrze. Następnie poszkodowana spadła na twardą nawierzchnię.
Pojawiły się poważne obrażenia. Ratownicy medyczni - którzy szybko zjawili się na miejscu - zabrali pokrzywdzoną do jednego ze stołecznych szpitali. Z tego, co przekazywał ww. portal - po zdarzeniu dzik nie zatrzymał się, gnając dalej przez osiedle.
To jednak nie koniec. Po tej "części" sytuacji w rejonie miała zjawić się zapłakana i zaniepokojona dziewczyna, która szukała swojego małego psa. Według jej słów ten sam dzik miał wcześniej biec w ich kierunku, w wyniku czego wystraszony pupil uciekł przestraszony.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze