Reklama

Czy MPO wznowi działanie kompostowni na Radiowie?

Na początku września wyłączona została kompostownia przy ul. Kampinowskiej, o co przez lata walczyli warszawiacy mieszkający w okolicy. Mieszkańcy Bielan obawiają się jednak, że zakład kontynuuje swoją pracę, bowiem ciągle do tego obiektu przyjeżdżają ciężarówki z różnymi odpadami.

Sprawa Radiowa nie została zamknięta - informują bielańskie społeczności. Do obiektu nadal przyjeżdżają ciężarówki, które wypełnione są różnego rodzaju odpadami, dodatkowo istnieje niebezpieczeństwo, iż zakład zacznie przyjmować większą ilość śmieci, jak w audycji Interwencji Warszawskiej powiedział Bogdan Bajak ze stowarzyszenia Czyste Radiowo. 

- Ta sprawa ciągle nie jest załatwiona; tamta działalność została trochę ograniczona, natomiast stada ciężarówek podróżują od rana do wieczora, siedem dni w tygodniu. Pył z przemielonych wielkogabarytowych odpadów unosi się w powietrzu, zapachy docierają do mieszkańców. Mamy świadomość tego, że MPO w każdej chwili może uruchomić zakład i będzie takie próby podejmowało od nowa. 

Reklama

Przedstawicielka Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, Wiesława Rudzka, zaprzecza powyższej wypowiedzi i lękom mieszkańców, podkreślając, iż spółka nie chce na Radiowie zwiększać liczby przetwarzanych odpadów. Twierdzi, że obecnie prowadzone działania są jak najbardziej bezpieczne. 

- Obecnie funkcjonują dwie instalacje do przetwarzania odpadów, tj. kompostownia odpadów zielonych i instalacja do przetwarzania odpadów gabarytowych. Działają one w ramach posiadanych decyzji administracyjnych, wydanych przez właściwe organy. Prowadzona jest również działalność związana z przeładunkiem odpadów. 

Reklama

W takowe gwarancje nie wierzą nawet władze dzielnicy Bielany. Wiceburmistrz Grzegorz Pietruczuk wyszczególnił, że od kilku lat warszawiacy są w sprawie Radiowa skrupulatnie oszukiwani... 

- Absolutnie nie można ufać żadnym władzom MPO. Wielokrotnie zostali złapani za rękę na kłamstwie. Jako władze dzielnicy na pewno nie pozwolimy na otwarcie tej instalacji, bo ona nie może funkcjonować. To instalacja, która jest przestarzała i nie spełnia żadnych norm, co potwierdzone jest decyzjami sądowymi i administracyjnymi. 

Reklama

Zapowiadane są akcje protestacyjne mieszkańców Bielan w celu całkowitego zamknięcia zakładu MPO przy ulicy Kampinowskiej. 

Fot. pixabay.com

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-11-05 10:22:06

    Pani Agato te zdjęcie nie jest z Radiowa, pisze pani głupoty bez dogłębnej wiedzy = proszę jeszcze wziąć pod uwagę ze jak już wszytko pozamykacie i zlikwidujecie to ile za śmieci będą płacili Warszawiacy zamiast np. 100 zł będzie 600 za miesiąc wszyscy zadowoleni???. Do tego na ulicy Wołczyńskiej inna firma modernizuje swoją instalację ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-11-05 12:59:03

    "Grzegorz Pietruczuk wyszczególnił, że od kilku lat warszawiacy są w sprawie Radiowa skrupulatnie oszukiwani..." - ten Pan to lepiej niech nie odzywa się... Ostatnio twierdził że Warszawa nie potrzebuje eko spalarni. Skandal

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do-gość - niezalogowany 2018-11-05 13:55:54

    Przecież Pietruczuk bezczelnie reklamował wysyfisko BYSia! Czytałem to - mówił że nowoczesna spalarnia zbędna a potrzebna sortownia. Wiadomo czyja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama